Fundusze Europejskie
Strona główna/Zajęcia w domu/Poradnictwo psychologiczne/Smutek...tak często go ukrywamy...

Smutek...tak często go ukrywamy...

14 Kwietnia 2021

Smutek...tak często go ukrywamy. Smutek jest jednym z podstawowych stanów emocjonalnych, podobnie jak radość, strach i złość. Wiążemy go z poczuciem przygnębienia, brakiem chęci do podejmowania aktywności, wycofaniem się z życia społecznego. Kiedy go doświadczamy, towarzyszy zwykle temu wiele nieprzyjemnych odczuć, więc naturalnym wydaje się być dążenie do unikania go. Jednak, żeby móc powiedzieć o równowadze wewnętrznej, trzeba doświadczać pełnego wachlarza emocji. Czy bez smutku wiedzielibyśmy czym jest radość? Dlaczego doświadczamy smutku? To, co zwykle nas w związku ze smutkiem napawa niepokojem to w dużej mierze towarzyszące mu myśli: "Jak to się mogło stać?", "Dlaczego właśnie mnie to spotkało?" Myśli tego typu są naturalne, niemniej jednak stanowią czynnik, który "ciągnie nas w dół", zachęca do rozpamiętywania, wciągając w spiralę smutku. Pogrążenie w smutku może powodować wrażenie, że nigdy nie będzie lepiej. Rozpamiętywanie sprawia, że ciągle na nowo przeżywamy smutek. Ważne, aby pamiętać, że ani radość, ani smutek nie są w stanie trwać w nieskończoność. To może być cenna informacja zwłaszcza dla tych, którzy czują, że ich smutek jest tak ogromny, że nigdy nie zniknie, ale też dla tych, którzy usiłują żyć w ciągłej wszechogarniającej radości. Odczuwanie radości jest niezwykle trudne bez odczuwania smutku. Smutek jest sygnałem od naszego organizmu, że coś jest nie tak, że warto coś zmienić. Ignorowanie tego sygnału ostrzegawczego, nie służy nam. Smutek jest często reakcją naszego organizmu na nadmierne przeciążenia. Warto, żeby stał się inspiracją do tego, aby zwolnic tempo, zadbać o siebie i swoje zdrowie, przyjrzeć się potrzebom, które powinny zostać zaspokojone. Dlatego kiedy następnym razem, nagle, bez ostrzeżenia pojawi się smutek, zachęcam do tego, aby chwile świadomie pobyć w tym smutku i spróbować odkryć, co nam mówi, co za nim stoi. Jak radzić sobie ze smutkiem? Każdy z nas w inny sposób doświadcza smutku, co innego budzi w nas smutek i inaczej na niego reagujemy. Można powiedzieć, że ile ludzi, tyle sposobów, dlatego warto wypróbować kilka z nich zanim znajdziemy coś pasującego do nas i naszych potrzeb. Udawanie, że smutek nie istnieje nie jest lekarstwem na radość. Warto przez chwilę pobyć w smutku, przyjrzeć się mu i odpowiedzieć na kilka pytań: Czego ten smutek dotyczy? Co jest powodem tego smutku? Czego w tej sytuacji potrzebuje? Co byłoby mi teraz pomocne? Nie chodzi o to, by ciągle rozpamiętywać i nakręcać spiralę smutku. Ale o to, żeby pozwolić sobie na doświadczenie tej emocji. Kiedy spróbujemy świadomie podejść do odczuwanego smutku, łatwiej nam będzie wrócić do równowagi. Smutek to ostrzegawcza lampka, która nie powinna być tłumiona lub ignorowana. Drogą do równowagi w emocjach nie jest udawanie, że nie jest się smutnym, ale wysłuchanie informacji, jaką smutek niesie i zareagowanie na nią i zaopiekowanie się sobą. Zerknijcie jeszcze na krótkie podsumowanie:

obrazek do zadania

do góry