Fundusze Europejskie
Strona główna/Zajęcia w domu/Zajęcia logopedyczne, komunikacyjne/Terapia logopedyczna - Bajka logopedyczna - Raźny źrebak

Terapia logopedyczna - Bajka logopedyczna - Raźny źrebak

11 Maja 2021

Bajka logopedyczna - Raźny źrebak

Dzisiaj proponuję Wam ćwiczenia, których celem jest podniesienie sprawności narządów artykulacyjnych i utrwalenie prawidłowej wymowy głoski /ź/. Zachęcam do przeczytania bajki. Uważnie wykonajcie polecenia umieszczone w nawiasach.

W pewnej wiejskiej zagrodzie raźny źrebaczek Ziutek zajmował się od rana wszystkimi pilnymi sprawami. Dbał o to, by każdemu mieszkańcowi zagrody było wygodnie i miło, dlatego wesoło brykał, wysoko unosząc kopytka (kląskamy, unosząc szeroki język do podniebienia) , po kolei odwiedzając wszystkich znajomych z zagrody. Najpierw zajrzał do świnek, które jadły właśnie śniadanie. Robiły przy tym mnóstwo bałaganu i radośnie mlaskały (środkiem języka naśladujemy odgłosy mlaskania). Jedna świnka postanowiła po jedzeniu wytarzać się w błocie, położyła się więc na ziemi i wesoło kręciła na boki grzbietem (środkową częścią języka trzemy o podniebienie). Widząc takie żarty, źrebak wesoło zaśmiał się (powtarzamy iii-haa, iii-haa) i pogalopował dalej. Na płocie zauważył przeciągającego się kotka (robimy „koci grzbiet” - zaczepiamy czubek języka o dolne zęby, wybrzuszając jego środkową część) , który czekał na swoją porcję mleczka. Wkrótce już miseczka kotka była pełna, zaczął więc ze smakiem pić (pokazujemy językiem, jak kotek pije mleko) , a źrebak Ziutek pobiegł do kolejnych znajomych. Po drodze minął zdyszanego psa Borysa, który również od rana biegał po gospodarstwie (dyszymy jak piesek) i węszył w poszukiwaniu kostek (węszymy jak piesek). Wreszcie raźny źrebak Ziutek dotarł do zagrody owieczek, które również tego ranka jadły swoje śniadanie. Źrebak uznał, że bardzo urocze są małe owieczki, pokryte białą, puszystą wełną, które wyglądają jak małe kulki (robimy z języka kuleczkę - ściągamy język na tył jamy ustnej, oddalając czubek języka możliwie najdalej od dolnych zębów) . Źrebak zaśmiał się wesoło (powtarzamy iii-haa, iii-haa), słuchając ich radosnego pobekiwania (powtarzamy bee, baa, bee, baa). Ziutek był bardzo zadowolony, że wszystkie zwierzątka jedzą swoje śniadanie, mógł teraz zadbać o siebie. Wrócił do swojej zagrody, gdzie czekał już na niego przepyszny owies (naśladujemy mlaskanie). Po śniadaniu źrebak postanowił skorzystać z pięknej pogody, popędził więc na łąkę, by pobiegać w ciepłym słońcu.

do góry